Sztuczna inteligencja – roboty są wśród nas

Premiera „Gwiezdnych wojen: Skywalker. Odrodzenie” już za niecały miesiąc. To jeden z tych filmów, dzięki którym oswajaliśmy się z robotami i sztuczną inteligencją. Kto nie chciał mieć swojego C-3PO czy R2-D2? Wszystko to było przecież jednak science fiction. Tymczasem dziś żyjemy w czasach Sophie, z którą można porozmawiać jak z człowiekiem, a sztuczna inteligencja rozpowszechnia się w niezwykłym tempie. Dziś trochę o robotach i ludziach.

Skąd się wzięła nazwa robot?

To bardzo ciekawe, bo pochodzi od stosowanego słowiańskiego i używanego też w języku polskim słowa „robota”, co znaczy ciężka praca. Rozpowszechnił je, zupełnie niechcący, czeski pisarz Karel Čapek, używając go w tytule swojej sztuki „R.U.R.” (skróty pochodziły od słów Rossumovi Univerzální Roboti – Uniwersalne roboty Rossuma). Opowiada ona o produkowanych w fabryce przez niejakiego Rossuma humanoidach, które stanowiły tanią siłę roboczą. Sztuka znanego pisarza, jednego z pionierów science fiction, odbiła się szerokim echem na całym świecie. 

Pierwszy robot na świecie

Sztuczna inteligencja to odwieczne marzenie ludzkości. Niektórzy bohaterowie mitologii greckiej, jak np. służący w kuźni Hefajstosa, to mechaniczne roboty, a pierwsze automatyczne zabawki konstruował 400 lat p.n.e. niejaki Archytas z Tarentu. Podobno zbudował drewnianego gołębia z mechanizmem, który sprawiał, że latał. Z kolei w średniowieczu budowano ruchome figury (dziś powiedzielibyśmy androidy), których zadaniem było np. otwieranie i zamykanie drzwi. Projekt robota, który chodził, siadał, poruszał głową oraz szczęką, stworzył też w 1495 roku sam mistrz Leonardo Da Vinci. Zachowane zostały szkice, ale brak informacji, czy Leonardo próbował skonstruować robota według swojego projektu.

Pierwszy robot na świecie, który działał, zbudował francuski wynalazca Jacques de Vaucanson.  Był to android z umiejętnością gry na flecie.

Współczesne roboty

Od lat robotyka rozwija się jako samodzielna dziedzina nauki, a wraz z rozwojem AI (sztucznej inteligencji – ang. Artificial Intelligence) możliwości robotów wzrastają niewyobrażalnie. Roboty coraz częściej zastępują ludzi dokładnie tak, jak wyobrażał to sobie niespełna sto lat temu Karel Čapek – jako tania siła robocza. A według badań przeprowadzonych w 2017 roku, do końca przyszłego roku roboty mają zabrać aż 5 mln miejsc pracy na świecie! W samym Amazonie rok temu pracowało 100 tys. robotów.

Roboty pomagają nam w codziennym życiu, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy. A przecież wszystkie domowe urządzenia nowej generacji, włącznie z pralką czy zmywarką, to przecież sama elektronika, w dodatku inteligentna – nastawiasz program, a ona już wie, co ma robić. Autonomiczne odkurzacze nie bez powodu często mają słowo „robot” w nazwie. To inteligentne urządzenia, które po prostu „robią robotę”, do jakiej są przeznaczone. Nie raz tutaj piszemy o autonomicznych samochodach, kurierach-robotach czy innych inteligentnych urządzeniach. Można by wymieniać w nieskończoność, bo w dzisiejszym świecie roboty współistnieją na równi z ludźmi.

Robot Sophia

Wyjątkowym przykładem połączenia wiedzy robotyki i sztucznej inteligencji jest Sophia – stworzony przez Davida Hansona humanoid, z którym można porozmawiać, nawet dowcipnie, poprosić o skomplikowane obliczenia czy jak Jimmy Fallon w „Tonight Show” – zaśpiewać. Sophia wyglądem przypomina człowieka, a jej twarz ma mimikę jak człowiek. Widać na niej uśmiech, marszczenie czoła, podnoszenie brwi, mrużenie oczu itp. Ale nie tylko – za pomocą mimiki Sophie potrafi wyrażać emocje. „Skóra” twarzy robota to specjalnie stworzona i opatentowana przez Hanson Robotics silikonowa guma. Reszta „ciała” to typowa konstrukcja robota na wzór człowieka. 

Sophie nie tylko ma mimikę i potrafi wyrażać emocje. Również gestykuluje odpowiednio do okoliczności i tego, o czym mówi. Dzięki sztucznej inteligencji, stale rozwijanej, Sophie rozpoznaje twarze, emocje, reaguje na nie w odpowiedni sposób, odpowiada na pytania i ma poczucie humoru. Robot ciągle się uczy nowych „ludzkich” umiejętności, prowadzi też profile na Facebooku, Twitterze i Instagramie, trafia na okładki znanych magazynów. W zasadzie… żyje każdy celebryta 😎

Ani się obejrzymy, jak humanoidy, takie jak Sophia, będą nas obsługiwać w sklepie, na stacji benzynowej czy… dawać korepetycje naszym dzieciom! 

Anoda

Źródła: forbes.pl, pl.wipedia.org, digitaluniversity.pl, YouTube.com