Grafen w akumulatorach Huawei

Może „innowacja” to za duże słowo, ale jednak jest to coś nowego, jeśli chodzi o rozwiązania stosowane dotychczas w akumulatorach litowo-jonowych. Otóż technolodzy z Watt Laboratory, przynależącej do Huawei jednostki badawczej, oprócz tradycyjnych ogniw, zastosowali w nowo opracowanej baterii również grafen. Efekt? Dużo większa wytrzymałość na wysokie temperatury i superszybkie ładowanie. O rezultatach swoich prac poinformowali w grudniu zeszłego roku. Podobno akumulator z grafenem jest już skomercjalizowany.

Ale po kolei. Jak wiadomo, wszechobecne w urządzeniach mobilnych baterie litowo-jonowe mają wady. Dwie główne to długi czas ładowania (choć i tak dłuższy niż ich starsze siostry) oraz słaba wytrzymałość na wysokie temperatury. Słaba to oczywiście pojęcie względne i ma większe lub mniejsze znaczenie w zależności od rodzaju urządzenia, w którym zastosujemy akumulator z grafenem. Obecnie bateria w smartfonie może działać sprawnie w temperaturze do 50 stopni Celsjusza, bateria zaproponowana przez Huawei – do 60 stopni Celsjusza. Niby „tylko” 10 stopni różnicy i mało kto używa telefonów w tak ekstremalnych warunkach. Ale już kiedy pomyślimy o tym, że takie same baterie są stosowane w samochodach elektrycznych czy dronach, gdzie narażone są na działanie dużo wyższych temperatur, rozwiązanie to zaczyna mieć sens.

Wrócę jeszcze do drugiej ułomności, jaka cechuje akumulator litowo-jonowy, mianowicie długiego czasu ładowania. Według technologów Huawei, ich wynalazek o pojemności 3000 mAh ma w ciągu 5 minut naładować się do poziomu 48%. Jeśli okaże się to prawdą i taka bateria trafi do sprzedaży, nie ma się co oszukiwać, że będzie to spory krok naprzód w tej dziedzinie.

I na koniec jeszcze jedna rzecz – bateria litowo-jonowo-grafenowa miałaby mieć dwa razy dłuższą żywotność niż dotychczasowe akumulatory litowo-jonowe.

To wszystko jest możliwe dzięki kombinacji trzech rozwiązań:

  1.  Zastosowania w elektrolitach specjalnego dodatku, który eliminuje pozostałości wody i zapobiega ulatnianiu się elektrolitów w wysokich temperaturach.
  2. Modyfikacji materiału NMC (LiNiCoMnO2), z którego stworzona jest katoda, co daje jej większą stabilność termiczną.
  3. Wspomnianego grafenu, którego zastosowanie pozwala na dużo efektywniejsze chłodzenie akumulatora niż w baterii litowo-jonowej.

I teraz ciśnie się na usta pytanie: kiedy? Niestety, moja odpowiedź Was nie zadowoli. Nie wiem. Ale kiedy tylko wynalazek Chińczyków pojawi się na rynku, na pewno Wy też będziecie wiedzieć. Może nawet powie Wam o tym w reklamie Nasz rodak – Robert Lewandowski 😉

tomArz

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację na pliki cookies oraz politykę prywatności. Więcej

Ciasteczka na stronie przenośne.pl umożliwiają Ci najlepsze z możliwych sposobów na przeglądanie naszej witryny. Jeśli wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ciasteczek, kliknij OK.

X